Zdrowe Zielonki

Wiedza z pierwszej ręki

Historie z codziennego życia

Osobiste relacje o zmianie diety i stylu życia oraz wprowadzeniu zielonek do codziennego menu.

Historie z codziennego życia

Doświadczenia klientów

Po zmianie diety, stylu życia i wprowadzeniu zielonek do menu

Mama dwojga dzieci

Moje dzieci, obecnie w wieku 8 i 10 lat, jedzą zielonki dwa razy dziennie od lipca 2024 roku. Teraz już z całą pewnością mogę stwierdzić, że pozbyliśmy się astmy. I nie, nie wyrosły z niej cudem w jednym czasie :)) Wspomnę jeszcze, że zeszła zima minęła z jednym katarem. Żadnych leków, żadnych sterydów. Jestem szczęśliwą mamą po sześciu latach walki o zdrowie moich dzieci. Zielonki są fantastyczne.

Klientka — mama syna

U syna jest duża poprawa. Nie widzę żadnych objawów alergii poza porannym katarem i kilkoma kichnięciami. W ciągu dnia nie ma żadnych oznak. Bierze aktualnie 10 tabletek chlorelli dziennie. Jęczmień właśnie nam się skończył, więc muszę dokupić.

Ja niestety musiałam zrobić przerwę z chlorellą ze względu na układ pokarmowy, ale już do niej wróciłam i biorę na razie po 5 tabletek dziennie.

Oczywiście utrzymujemy dietę opartą na świeżych produktach. Wszystko gotujemy w domu, poza małymi odstępstwami wynikającymi z krótkich wyjazdów.

Klientka zamawiająca pakiet 3+1

Ślicznie dziękuję za wiadomość o promocjach. My zawsze zamawiamy pakiet 3+1 i jesteśmy z tej opcji bardzo zadowoleni.

Jeśli chodzi o przyjmowanie zielonek, rodzice biorą każdego dnia 40 tabletek chlorelli i 40 tabletek jęczmienia i czują się bardzo dobrze. Oczywiście od czasu do czasu zmagają się z jakimiś dolegliwościami, jak na przykład katar. U mamy pojawiła się też niezbyt wysoka temperatura, która trwała kilka godzin. Niemniej traktujemy te objawy nie jako oznakę choroby, ale jako naturalny proces oczyszczania się organizmu.

Jeśli chodzi o mnie, zrobiłam sobie przerwę, która trwała dwa miesiące i była spowodowana zawrotami głowy. Ostatecznie okazało się, że chodziło o szkła okularowe, które były już zbyt mocne. Myślę, że zielonki niewątpliwie przyczyniły się do poprawy wzroku. Po wizycie u specjalisty otrzymałam receptę na szkło słabsze o 0,5 dioptrii w lewym oku, z czego jestem ogromnie zadowolona :)

Muszę też przyznać, że dwa miesiące bez zielonek były dla mnie bardzo ciężkie. Zmagałam się przede wszystkim mentalnie — ze stanami lękowymi i depresyjnymi — ale byłam też osłabiona i nie miałam zbyt dużo energii.

Ostatnio miałam objawy grypy. Nie były zbyt uporczywe, ale czułam, że płuca były zdecydowanie obciążone. Dwa dni temu wróciłam do zielonek i dziś nie pamiętam już o objawach :)

Są one prawdziwym dobrodziejstwem, Panie Krzysztofie, i serdecznie za nie dziękujemy! :)

Klientka po około sześciu tygodniach jedzenia zielonek

Dzień dobry,

Po około sześciu tygodniach jedzenia zielonek zwiększyłam ilość chlorelli do około 40 tabletek, a jęczmień piję dwa razy dziennie — kopiastą łyżkę na pół litra wody. Nie wiem, czy tak może być, ale mój organizm sam się tego domagał. Czuję się super. Zapomniałam o bólu brzucha i zaparciach. Jelito drażliwe jakby ustępowało, bo nawet strączki mi nie szkodzą.

Leki na depresję i na sen odstawiłam, bo już ich nie potrzebuję. Moja psychoterapeutka jest ze mnie zadowolona i myśli, że to leki tak dobrze na mnie działają. Ogólnie jest super.

Pozdrawiam

Klientka — wiadomości z kilku miesięcy

Pierwsza wiadomość

Od paru lat borykam się z mięśniakiem macicy, który obecnie ma 7,3 cm. Z tego powodu miewam obfite miesiączki, a co za tym idzie — pojawiła się anemia. Lekarz ginekolog zaleca operację usunięcia całej macicy, ale chciałabym o nią powalczyć :)

Druga wiadomość, po kilku miesiącach

Jestem po wizycie u ginekologa i moja sytuacja przedstawia się następująco: nie mam już jednego dużego mięśniaka, tylko trzy mniejsze — około 3 cm, 2 cm i 1 cm. Ginekolog uważa, że mógł się podzielić na trzy mniejsze. Jajniki i jajowody są czyste. Endometrium w normie, cytologia w II grupie też w porządku.

Lekarz ma uwagi do powiększonej macicy, ale odstąpił od operacji. Mam przyjść na kontrolę za pół roku i obserwować się.

Jeśli chodzi o przyjmowanie zielonek, jestem aktualnie na dwóch koktajlach dziennie. Każdy zawiera dwie czubate łyżeczki jęczmienia. Biorę też 15 tabletek chlorelli dwa razy dziennie, czyli łącznie 30 tabletek.

Początkowo obserwowałam u siebie częstsze wypróżnienia i niewielkie wzdęcia. Pojawiło się też częstsze oddawanie moczu i symptomy podobne do zapalenia pęcherza, ale obecnie już się wyciszyły.

Czuję się lepiej, mam więcej energii i schudłam 2 kg. Koktajle mnie sycą, więc nie mam potrzeby jedzenia dużych ilości pokarmów.